Prawie połowa zagrożeń w polskim internecie to dziś phishing, czyli próba wyłudzenia danych lub pieniędzy przez podszywanie się pod kogoś zaufanego. Według raportu CERT Orange Polska za 2025 rok phishing stanowił ponad 47% wszystkich zagrożeń, a w ciągu roku zablokowano rekordowe 345 tys. domen phishingowych. Blisko 70% zablokowanych fałszywych stron dotyczyło rzekomych „inwestycji”.
Dobra wiadomość: większość oszustw da się rozpoznać, jeśli wiesz, na co patrzeć. Poniżej zebraliśmy najczęstsze scenariusze i proste zasady, które naprawdę działają.
1. Fałszywe SMS-y: „dopłata do paczki”, „zablokowane konto”, „nieopłacony rachunek”
Oszuści wysyłają SMS-y masowo, z automatów. Treść jest krótka i zawsze zawiera pośpiech oraz link: dopłata kilku złotych do przesyłki, blokada konta bankowego, odłączenie prądu, mandat do zapłaty.
- Nie klikaj w link z SMS-a, jeśli nie spodziewałeś się wiadomości. Paczkę sprawdź w aplikacji przewoźnika, a konto – w aplikacji banku, otwartej samodzielnie.
- Kwota „1,99 zł” to przynęta. Strona płatności jest fałszywa, a jej celem są dane karty lub logowania do banku.
- Podejrzany SMS przekaż bezpłatnie na numer 8080 – trafi do CERT Polska, który blokuje takie strony dla wszystkich.
2. Fałszywe sklepy i strony płatności
Fałszywy sklep zwykle kusi ceną wyraźnie niższą niż wszędzie indziej. Strona płatności wygląda jak prawdziwa, ale adres w przeglądarce jest inny niż adres banku lub operatora.
- Sprawdź dane firmy: nazwę, adres, numer rejestrowy, regulamin i politykę zwrotów. Uczciwy sklep podaje je otwarcie.
- Patrz na adres strony przed podaniem danych karty – nie na wygląd strony.
- Jeśli cena jest „za dobra, żeby była prawdziwa”, zwykle nie jest prawdziwa. Dotyczy to także licencji na programy: tanie klucze z niepewnych źródeł bywają kradzione lub zablokowane. Więcej o tym piszemy w poradniku jak rozpoznać szary klucz.
3. „Inwestycje” z gwarantowanym zyskiem
To dziś najczęstszy rodzaj fałszywych stron. Reklama z wizerunkiem znanej osoby, „sztuczna inteligencja zarabia za Ciebie”, telefon od „doradcy” i prośba o zainstalowanie programu do zdalnej pomocy.
- Nikt nie gwarantuje wysokiego zysku bez ryzyka. Taka obietnica to najpewniejszy sygnał oszustwa.
- Nigdy nie instaluj programów do zdalnego dostępu (np. na prośbę „doradcy” czy „pracownika banku”). Daje to oszustowi pełną kontrolę nad komputerem lub telefonem.
- Sprawdź firmę na liście ostrzeżeń publicznych KNF.
4. Oszustwa „na kupującego” w serwisach ogłoszeniowych
Sprzedajesz coś w internecie, a „kupujący” przysyła link, pod którym rzekomo odbierzesz pieniądze. Strona prosi o dane karty lub logowanie do banku.
- Aby otrzymać pieniądze, nigdy nie trzeba podawać danych karty, kodu BLIK ani logowania do banku.
- Rozmawiaj i rozliczaj się wyłącznie w oficjalnym serwisie, nie przez linki z komunikatorów.
5. Co zrobić, jeśli już kliknąłeś lub podałeś dane
- Zadzwoń do banku i zablokuj kartę lub dostęp do konta. Liczy się każda minuta.
- Zmień hasło do konta, którego dane podałeś, a także wszędzie tam, gdzie używałeś tego samego hasła.
- Zgłoś incydent na stronie incydent.cert.pl i na policję.
- Sprawdź urządzenie programem antywirusowym, jeśli coś zostało zainstalowane.
Jak program ochronny pomaga w praktyce
Uważność to podstawa, ale nikt nie jest czujny przez cały czas. Dlatego warto mieć ochronę, która działa w tle:
- ochrona przed phishingiem – ostrzega i blokuje znane fałszywe strony, zanim wpiszesz na nich dane,
- bezpieczne płatności – otwiera strony banków i płatności w chronionej przeglądarce,
- menedżer haseł – pozwala mieć inne, silne hasło do każdego serwisu.
Te funkcje znajdziesz w pakietach Kaspersky Plus i Kaspersky Premium. Jeśli chronisz też dzieci w sieci, zajrzyj do poradnika o kontroli rodzicielskiej.
Źródło danych: raport CERT Orange Polska za 2025 rok.